o nas

Nasza rodzina składa się z żony, męża i psa. Mąż Mateusz, żona Justyna i pies, a raczej suczka Helena- Hela.

Mąż to człowiek zabawny, silny i bardzo pomysłowy. Nie boi się ryzyka i prawie wszystkie nasze przygody są jego pomysłem. Człowiek, który pakuje swój bagaż, a raczej ja go pakuje w pięć minut i jedzie na drugi koniec świata. Skryty romantyk i człowiek, który jest misiem. To on podjął decyzję, że będziemy mieć psa.

Żona to choleryk, wiecznie dążący do własnych ideałów, wielbiących porządek i ład. Lubi wiedzieć kiedy i co się wydarzy, niespodzianki lubię- ale raczej te przyjemne, romantyczne i w sumie na takie na które jestem przygotowana. Jednak z mężem niespodzianki to codzienność, cóż widziały gały co brały. Byłam porywana przez M. jak tylko się poznawaliśmy, właziliśmy do opuszczonych zamków, jeździliśmy do pięknych miast pstrykając zdjęcia oczami.

Pies- suka Hela to mops. Zawsze o niej marzyłam, pies który podobał mi się w każdym calu. Mordeczka, małe łapeczki, ogólnie mały piesek. Decyzja o tym, że będziemy mieć psa zapadła po tym jak na ulicy spotkałam chłopca, który miał mopsika. Pis, krzyk. Godzina 21:00 M. znalazł ogłoszenie hodowli o tym, że są mopsy do odbioru.
– M. „Chcesz psa, jest zobacz”
– J. „cudowny, ale mamy teraz pełno pracy, nie wiem czy będzie czas”
-M. „będzie, ale TY wychodzisz na spacery, sprzątasz i ogólnie wszystko co złego zrobi jest na ciebie”
-J. ok, gdzie jest ta hodowla ?
-M. dwie godziny drogi
Wsiadając do samochodu była godzina 21:15, około 24 mieliśmy odebrać małego cudownego szczeniaczka mopsa.
-M. „jak się będzie nazywać??”
W drodze, w aucie często słuchamy jakiegoś słuchowiska, aktualnie leciało „Ogniem i Mieczem” Sienkiewicza.    PIĘKNA HELENA. I tak zostało.
O godzinie 24:00 byliśmy po małego mopsa, na kolana wskoczyły nam rodzice Helki. Wymarzeni- mopsy na krótkich łapach, nie grubaski, jasne i pełne miłości. Cudowne. Od tamtej pory jesteśmy nierozłączni.

Lubimy podróżować, mam wrażenie że nasze życie to jedna wielka podróż. Hela jest cały czas z nami w pracy, w domu, na wyjazdach, spotkaniach z znajomymi, świętach, cmentarzach, galeriach handlowych, na zakupach, w spożywczakach, jeziorach, śpi na plaży w namiocie, a nawet na naszym ślubie. Helka była w kinie i zwiedzała różne galerie sztuki. O tym wszystkim Wam chcę opowiedzieć i zachęcić do posiadania psa. Dodam również, że mops Helka wchodzi do banku, a w restauracjach i barach szybkiej obsługi siedzi z nami przy stole.

Świat, który chcemy zobaczyć nie jest poukładaną podróżą. Od pomysłu do realizacji dzielą nas krótkie chwile, kupujemy przewodniki, aktualizujemy wiedzę o kraju, do którego jedziemy i w drogę! Śpimy i jemy w miejscach, na które mamy ochotę. Wszędzie z nami jest nasz mały mops, który ubarwia jeszcze bardziej nasze przygody.

Zapraszam do bardzo ważnej części naszego życia- podróży z psem.

IMG_2339 IMG_2332

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>