just relax

Wyjazd z psem w góry

Cześć!

Jakie macie podróżnicze plany na zbliżający się sezon ?

My planujemy kilka wyjazdów w Karkonosze. Będziemy odwiedzać ulubione szlaki, spacerując po pięknych trasach. Oczywiście towarzyszyć nam będzie,  nasz mały górski szatan Helenka. Wyjazdy w Karkonosze planujemy na weekend w towarzystwie naszych znajomych, wtedy zawsze jest wesoło. Zabieramy cały ekwipunek, razem z jedzeniem i ruszamy. Za każdym razem przy pierwszym podejściu, ktoś wypowiada te słowa „dlaczego ja się zgodziłem lub zgodziłam!!”. Nie jesteśmy alpinistami, ale lubimy góry i ten mały dreszczyk emocji kiedy wchodzimy, wieczorem do schroniska lub kiedy już na serio nie mamy siły, a lekko się zgubiliśmy. Z takich sytuacji długo się później śmiejemy. Śpimy obowiązkowo w schroniskach i jemy konserwy. Pijemy domowe nalewki i wcinami zupki chińskie. To jest ulubiony klimat resetu w górach. O to nasze przykładowa trasa:

Karpacz- Biały Jar- Strzecha Akademicka- Lucni bouda- równina pod śnieżką- Kocioł Łomniczki- Karpacz

Schroniska to miejsca, które polubiłam przez M. Klimat studencki, wesoły, swobodny. Przypominają mi się wycieczki szkolne. Po całym dniu marszu potrzebne nam jest tylko łóżko, ciepły śpiwór, jedzenie i prysznic. Zmęczeni zasypiamy szybko. Wstajemy rano i ruszamy dalej. Helka po długiej wędrówce jak widzi łóżko, za każdym razem cała się w nim tarza, ciesząc się, że idzie spać. Obowiązkowo schodzi z nami na kolacje do ogólnodostępnej stołówki, siedzi pod stołem licząc na jakiś kąsek. Bardzo lubię nasze górskie wędrówki, mąż opowiada wtedy różne historie, odpowiada na wszystkie przeze mnie zadawane pytania np: co to jest za kamień ? lub kiedy tu było zlodowacenie ? Odpowiada, nie wiem czy zmyśla, ale zawsze brzmi mądrze. Lubię schroniska jeszcze za jedną rzecz, wyglądają trochę jak z horroru, Kolorystyka niektórych jest upiorna, czarne ściany, zielone dachy. Uwielbiam! i te małe okienka, korytarze z wysokimi schodami. Jeżeli jeszcze nie spaliście w schroniskach polecam. Oczywiście ceny noclegów również są magiczne maks 50 zł, za Helkę tylko czasami płacimy. Zawsze uprzedzamy, że będzie z nami. I kilka razy zdarzyło się, że nie musieliśmy płacić bo, Helson jest taka malutka. wypas! Jedyny minus wyjazdów weekendowych na popularne trasy górskie, to bardzo duża ilość turystów na szlaku. Dlatego czasami odpuszczamy weekendy, organizujemy się tak żeby wyjechać w tygodniu. Więcej minusów nie ma!

Następny wpis to kolejna survivalowa wycieczka, tym razem na Śnieżnik i mini wspinaczka z Helką na rękach.

20140412_144950

20140412_150318

20140412_152606

20140412_154245

20140412_162909

20140412_181905

20140412_183019IMG_6564

IMG_6537

IMG_6559

 

One thought on “Wyjazd z psem w góry

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>